1243

Kupić czy wypożyczać? Oto jest pytanie!

Kupić czy wypożyczać? Oto jest pytanie!

Fot. www.wintergroup.pl

Co ze sprzętem? To podstawowe pytanie musi zadać sobie każdy. Lepiej kupowac czy jednak wypożyczać?

Trudny wybór

Przed takim wyborem prędzej czy później staje każdy narciarz. Kupić czy wypożyczyć sprzęt? Wbrew pozorom odpowiedź, na zadane w tytule pytanie, nie jest ani prosta, ani jednoznaczna. Zależy to bowiem od wielu czynników, wśród których niebagatelną rolę odgrywają umiejętności narciarza, częstotliwość wyjazdów czy w końcu zasobność portfela. Ale to nie wszystko - jak się okazuje, znaczenie mają nawet tak niezwiązane pozornie z tematem zagadnienia, jak miejsce i czas wyjazdu. Postanowiliśmy się dokładniej przyjrzeć kwestii pożyczania sprzętu, by przed rozpoczynającym się właśnie sezonem rozwiać przynajmniej niektóre wątpliwości z tym związane.

Informacje wstępne

Na początku trzeba powiedzieć zaznaczyć jedną kwestię. Często narciarze wyjeżdżający na zimowy urlop czy też weekendowy relaks na nartach, traktują sprzęt jako nierozdzielny komplet. Z naszego doświadczenia wynika jednak, że wypożyczenie (czy też kupno) nart i butów, to dwie zupełnie osobne sprawy. Dlatego w pierwszej kolejności omówimy zagadnienia związane z nartami, w dalszej części tekstu zajmując się dokładniej problem butów narciarskich. O pozostałych elementach wyposażenia narciarza nie będziemy tutaj dyskutować.

Wypożyczanie to wygoda

Patrząc na rynek wypożyczalni sprzętu, przede wszystkim w Alpach, nietrudno stwierdzić, że coraz więcej narciarzy z nich korzysta. Jakie są tego przyczyny? Po pierwsze - wyjazd bez własnych nart jest wygodniejszy. Znaczna część gości alpejskich kurortów przybywa na miejsce samolotem, korzystając z często darmowego lub niedrogiego transferu z lotniska prosto do hotelu. Polacy pod tym względem są konserwatystami - nawet w odleglejsze miejsca w Alpach Francuskich, najczęściej jeżdżą własnym samochodem. Jeżeli latają samolotami, to często w cenie biletu zawarty jest koszt transportu jednego kompletu nart. Jednak nawet jadąc własnym samochodem, podróżowanie bez nart jest wygodniejsze i tańsze (narty najczęściej przewozi się w bagażniku na dachu samochodu - powoduje to zwiększone zużycie paliwa o 1-2 litrów na 100 km).

atomic_narty

Wypożyczysz sprzęt najwyższej klasy

Drugi powód jest już bardziej narciarski. Otóż dobre wypożyczalnie dysponują co roku nowym sprzętem. I nie chodzi tu tylko o kwestię zużycia narty, ale także o najnowsze zdobycze technologii produkcji nart, powodujące, że jeżdżenie jest coraz łatwiejsze i przyjemniejsze. Choć oczywiście wiele informacji, które można przeczytać w folderach i na stronach producentów nart, jest tylko "chwytem marketingowym", to jednak porównując podobne modele sprzed kilku lat i te obecnie sprzedawane, pierwszeństwo trzeba przyznać raczej tym młodszym.

Narty idealne – jak dopasować?

Kształt, materiały, szerokość, sztywność czy w końcu waga - nad tym wszystkim co roku pracują inżynierowie i designerzy w biurach konstrukcyjnych fabryk poszczególnych producentów. Dlatego co roku liczące się marki przedstawiają bardzo szeroką gamę nowych modeli, różniących się niby drobnymi szczegółami, które jednak w końcowym efekcie dają czasami znaczne różnice w efekcie, jakim powinno być czerpanie przyjemności z przebywania na stoku. Oczywiście mówimy tu cały czas o narciarstwie amatorskim, bez stawiania akcentu na szybkość i wyczyn. Jak stwierdzić, która narta będzie dla nas odpowiednia, stojąc przed ciągnącymi się przez długie metry stojakami z deskami?

Najlepiej byłoby wypróbować kilka par nart i wybrać najlepsze dla siebie, zarówno pod względem dopasowania do umiejętności, jak i warunków aktualnie panujących na stoku. Niewielu narciarzy stać na to, by dysponować całym "arsenałem" desek. Nawet, jeżeli już takowy posiadamy, trudno na każdy wyjazd pakować go w całości do samochodu… Rozwiązaniem problemu w tym przypadku może być skorzystanie z usług dobrej wypożyczalni, w której będzie możliwość wymiany modeli w trakcie pobytu. W Alpach to normalna usługa, w Polsce dopiero co lepsze wypożyczalnie zaczynają oferować klientom podobne rozwiązanie.

Nowe narty co 2-3 sezony

Inne zagadnienie dotyczy faktu szybszego zużywania się współczesnych nart. Choć zużycie to odczują przede wszystkim zaawansowani narciarze, to stan nart nie pozostaje bez znaczenia również dla początkujących. Rozwiązaniem jest zakup nowych nart co 2-3 sezony, co jest raczej sporym obciążeniem dla budżetu. Natomiast dobre wypożyczalnie (znajdziemy takie w każdej alpejskiej stacji, ale także w kilku większych ośrodkach narciarskich w Polsce, Czechach i na Słowacji) wymieniają sprzęt co roku, gwarantując nie tylko nowsze technologicznie modele nart, ale także mniej zużyte. Przy najmniej na początku sezonu…

Wypożyczanie ma też wady

Jak chyba wszyscy zdążyli się już zorientować, na razie mówimy o zaletach wypożyczania desek. Jednak wypożyczalnie mają także i wady. Po pierwsze - jakby na problem nie patrzeć, dobrze indywidualnie dobrany sprzęt, o który dbamy, regularnie serwisując i użytkując zgodnie z przeznaczeniem (nigdy nie widziałem narciarza przejeżdżającego przez asfaltową dróżkę ledwie pokrytą mokrą mazią na własnych nartach, natomiast na tych z wypożyczalni - wielokrotnie…) zawsze będą w lepszym stanie niż narty z wypożyczalni. Po drugie - jeżeli mamy własny sprzęt, możemy go serwisować (nawet jeśli nie robimy tego sami) pod kątem własnych umiejętności i potrzeb. Natomiast narty w wypożyczalni są serwisowane pod wymagania "średniego" narciarza. Pod pojęciem "średni narciarz" nie chodzi nam tu tylko o jego umiejętności, a raczej o brak możliwości indywidualnego doboru np. kąta podcięcia krawędzi czy smarowania.

Źródło: pk/skinonline.pl

Komentarze

Partner strategiczny

Partnerzy serwisu